• Macius1
    Macius2
    podstawowka metka.fw
    liceum metka.fw
sfera metka.fw
Logo GrupaBury

Martyna była uczennicą Sobieskiego w latach 2015-2018. Obecnie studiuje w Wielkiej Brytanii.

Ostatnia klasa liceum jest zdecydowanie przytłaczająca i każdy się z tym musi zmierzyć. Ogrom pracy w związku z maturą, nauka i niełatwe wybory – co zdawać na maturze i, przede wszystkim, jakie studia wybrać. Opcji jest wiele. Lublin jest przecież miastem studenckim, ale to Warszawa, Kraków bądź Wrocław przyciągają wysokim poziomem. W samej Polsce są setki różnych uczelni, ale kto powiedział, że trzeba się na tym zatrzymać? Wybór jest przeogromny – Europa, USA, Azja, Australia – tysiące uniwersytetów i kierunków, z których można wybierać. Ja wybrałam Wielką Brytanię i, chociaż nie było łatwo, zdecydowanie nie żałuję.

Podjęcie decyzji o przeprowadzce do innego kraju w wieku 19 lat nie jest łatwą decyzją. Sam wybór uczelni i kierunku to najłatwiejsza część. Do tego dochodzi proces aplikacji, koszt czesnego, mieszkania, może znalezienie pracy, obcy język i inne czynniki. Na samym początku myślenie o studiach za granicą było tylko gdybaniem, ale dzięki Sorce Wojtowicz zdecydowałam się zaryzykować. Jestem jej za to ogromnie wdzięczna, bo chociaż nie zawsze jest łatwo, ciężko jest mi wyobrazić siebie w innym miejscu.

University of Essex to jeden z najlepszych uniwersytetów w dziedzinie nauk społecznych w UK, nie tylko ze względu na wyniki egzaminów, ale także dzięki wielu badaniom, które są przeprowadzane na uczelni. Wiedziałam, że chciałabym w przyszłości robić coś w tej dziedzinie, więc zdecydowałam się na złożenie podania właśnie tam. Oprócz tego, ten uniwersytet przykłada wielką wagę na tym, aby studenci czuli się częścią jednej społeczności. Zależy im na tym, aby każdy czuł się ważny i czuł, że ma tam swoje miejsce. 60% studentów w Essex, to studenci międzynarodowi, widać więc, że im się to udaje. Wyjechanie zagranicę na przynajmniej 3 lata i nauka w obcym języku jest przytłaczająca, więc warto wybrać miejsce, gdzie będziemy się czuli komfortowo.

Na początku zdecydowanie nie było łatwo. Z daleka od domu, wśród nieznajomych łatwo poczuć się samotnym. Na całe szczęście, ogrom nauki pomagał, bo często nie było nawet czasu pomyśleć o tęsknocie. System nauczania na studiach w Wielkiej Brytanii to mało godzin kontaktowych takich jak wykłady, a dużo samodzielnej nauki. Artykuły i książki do czytania, prace do napisania, projekty. Bardzo ważna jest umiejętność dobrej organizacji czasu. A przecież trzeba też znaleźć czas na nawiązywanie kontaktów , nowych znajomych. Na szczęście większość studentów pierwszego roku mieszka na kampusie, dzięki czemu bez względu na dzień tygodnia zawsze się coś dzieje. Oprócz imprez, jest też mnóstwo eventów organizowanych przez uniwersytet oraz różne stowarzyszenia i kluby sportowe, które są tutaj niesamowicie popularne (oraz są świetnych sposobem na poznanie nowych ludzi). Można wybierać z setki dziedzin i zainteresowań. Ja wybrałam, między innymi, Musical Theatre Appreciation, które w maju wygrało nagrodę na najlepsze nowe stowarzyszenie roku 2018/2019, a w tym roku udało mi się zostać przewodniczącą.

Po trochę ponad roku dalej ciężko mi uwierzyć w to, ile się wydarzyło. Mieszkam z ludźmi, których zdecydowanie mogę nazwać jednymi z moich najlepszych przyjaciół. Rok akademicki ledwo się zaczął, a razem z pracą, projektami i wolontariatem, już ciężko znaleźć chwilę, żeby odetchnąć. Mimo wszystko wiem, że dzięki tylu okazjom na zdobycie doświadczenia, których nie miałabym nigdzie indziej – warto, i nie zamieniłabym tego na nic innego.

Galeria zdjęć nadesłanych przez Martynę.