Strona główna  >  Gimnazjum i Liceum  >  Z życia szkoły  >  Jubileusz 15-lecia "Sobieskiego"  >  Msza Święta
Msza Święta
Uroczystą Mszę Świętą odprawił i homilię wygłosił Arcybiskup Józef Życiński - Meropolita Lubelski

Czytania dnia: Rz 8, 12 - 17; Ps 68; Łk 13, 10 - 17

fragmenty homilii

Chciałbym, aby absolwenci szkoły, która przywołuje nazwisko Sobieskiego, wykazywali się tą odwagą, tym samym zdecydowaniem i tą samą umiejętnością przychodzenia do Chrystusa, jak ta kobieta z dzisiejszej ewangelii. Żebyście nie mówili: jak inni nie robią nic, to co ja się będę wyróżniał. Żebyście nigdy nie uczynili swoją życiową dewizą filozofii: "Jakiegoś mnie Panie stworzył, takiego mnie masz, albo trochę gorszego". Żebyście zawsze umieli, w indywidualnych dialogach z Chrystusem, dostrzegać Jego zaproszenie, Jego wzrok skierowany do Was, Jego gotowość, by pomóc Wam w rozwiązywaniu waszych życiowych problemów.

I właśnie w dzisiejszy jubileuszowy dzień prosimy o to, byśmy przez następne lata byli ludźmi wrażliwych serc, którzy potrafią zarówno swoje dylematy, rozterki i problemy, dzielić z Chrystusem, jak i dostrzegą wokół siebie bliźnich, którzy cierpią, zmagają się z krzyżem, oczekują na wyciągniętą rękę i solidarną pomoc. Ogromie ważne jest, żebyśmy my, którzy mamy tworzyć elity środowisk chrześcijańskich, nie dali się ogarnąć miernocie i średniactwu, ale żebyśmy dostrzegali tych, którym trzeba przyjść z pomocą.
Więc życzę Wam, drodzy, żeby wyrośli z Was ludzie odważnych wędrówek, otwartego umysłu, wrażliwych serc. Abyście potrafili dostrzegać obok siebie tych, którym życie ułożyło się gorzej, którzy cierpią z powodu choroby, którzy zmagają się z przeciwnościami losu, nie potrafią poradzić sobie z problemem bezrobocia i towarzyszącymi mu zagrożeniami, żebyście nie byli nigdy obojętni. A równocześnie mamy świadomość, że kiedy się jest w szkole średniej, samemu jest się narażonym na tyle zranień, doświadcza się tylu problemów, przeżywa się tyle duchowych rozterek. Wtedy na szlaku życiowej żeglugi mogą się pojawiać wartości, które chcą was odwieść od wybranego szlaku. Przypomnijcie sobie z mitów greckich historię Odyseusza. Chciałbym wam życzyć, na wasz jubileusz, melodii w duszy piękniejszych niż syreni śpiew. I wtedy, gdy człowiek w duszy ma taki bogaty świat, że jawią się przed nim wartości fascynujące i piękne, syreny już go mniej pociągają. Żyjemy w świecie, gdzie imponuje i urzeka to co Boże, to co ludzkie, to co harmonijne: świat dobrej poezji, dobrej muzyki, dobrych mistyków, których będziecie czytać, dobrych książek religijnych, które nie będą nudzić, tylko fascynować, świat przyjaźni, świat dyskusji. Niech się on stanie waszą rzeczywistością, która sprawi, że na szlaku Odysa, gdy zobaczycie jakieś stadko syren, to im tylko przyjaźnie pomachacie z oddali, po to by płynąć w stronę naszej duchowej Itaki, którą określa Jezus Chrystus, najwyższy Zbawiciel, nadający sens wszystkich naszym wysiłkom. Tego sensu i piękna gorąco wam życzę na następne lata. Amen.